DOROTA SPALONY
KOBIETA, POLITYKA I WALKA O WOLNOŚĆ
KOBIETA, POLITYKA I WALKA O WOLNOŚĆ
CO SPRAWIŁO, ŻE POSTANOWIŁAM AKTYWNIE DZIAŁAĆ W ŚWIECIE POLITYKI?
DLACZEGO KONFEDERACJA?
KIM JESTEM I JAKI MAM CEL?
"To, że nie interesujesz się polityką nie oznacza,
że polityka nie zainteresuje się tobą."
Urodziłam się w 1987 roku. Moje dzieciństwo i młodość były spokojne i dostatnie — to zasługa moich rodziców, dziadków i pradziadków. Każde pokolenie w mojej rodzinie wnosiło swój wkład w walkę o wolną Polskę. Pradziadek był powstańcem wielkopolskim, dziadkowie przeżyli koszmar II wojny światowej, pracę przymusową i okupację, a rodzice stawiali czoła represjom komunistycznego systemu.
Wydawało mi się, że moja generacja będzie mogła po prostu cieszyć się wolnością i rozwijać w niepodległej Polsce. Niestety, ostatnie lata pokazały, że również nasze pokolenie musi wziąć odpowiedzialność za los kraju. Pogarszająca się sytuacja gospodarcza i społeczna, wynikająca z nieudolnych i szkodliwych decyzji rządzących, zmobilizowała mnie do działania. Wierzę, że to właśnie młodzi ludzie mają dziś obowiązek zawalczyć o przyszłość Polski.
Dla mnie tą drogą jest Konfederacja — jedyna siła polityczna, która konsekwentnie opowiada się za suwerenną, wolną i niezależną Polską. Dlatego bez wahania wstąpiłam kilka lat temu do Nowej Nadziei, jednej z partii wchodzących w skład Konfederacji.
Uważam, że naszym celem powinno być budowanie silnego i bezpiecznego państwa, w którym opłaca się pracować, zakładać firmy i wychowywać dzieci w duchu polskiej tradycji i kultury. W tym duchu angażuję się społecznie i politycznie.
Mam 39 lat. Urodziłam się i mieszkam w Zdunach — niewielkim miasteczku w południowej Wielkopolsce. Ukończyłam Liceum Profilowane Informatyczne oraz Technikum Informatyczne w Zespole Szkół Technicznych w Ostrowie Wielkopolskim, a swoją wiedzę poszerzałam na Politechnice Łódzkiej. Od 17 lat zawodowo związana jestem z Ostrowem Wielkopolskim, gdzie przez lata współpracowałam z Zakładem Fotograficznym FOTO MALESZKA. Pod okiem ś.p. Krzysztofa Maleszki zdobywałam doświadczenie jako fotograf i laborant fotograficzny.
Fotografia to moja pasja — brałam udział w wielu projektach artystycznych, studyjnych sesjach portretowych i reklamowych, a także realizowałam fotoreportaże z wydarzeń i koncertów zarówno w Polsce, jak i za granicą.
Rok 2020 był przełomowy. Pandemia przyniosła nie tylko zagrożenie zdrowotne, ale także drastyczne ograniczenie naszych praw i wolności. Zamykano firmy, ograniczano kontakty społeczne, łamano konstytucyjne wolności. To właśnie wtedy zaczęłam aktywnie uczestniczyć w protestach i akcjach obywatelskich, takich jak #OtwieraMY — i wtedy też zrodziło się moje zaangażowanie polityczne.
W centrum moich działań znajduje się idea wolności. Wierzę, że to człowiek, nie państwo, powinien decydować o swoim życiu. Państwo nie powinno być opiekunem, który narzuca zasady w zamian za socjalne świadczenia. Wolność, odpowiedzialność, przedsiębiorczość i niskie podatki — to wartości, które uważam za fundamenty zdrowego społeczeństwa. Praca i zaangażowanie powinny być nagradzane, a nie karane coraz większymi obciążeniami fiskalnymi.
Dziś moim celem jest popularyzowanie idei wolnościowych i realne działanie na rzecz Polski — takiej, w której chce się żyć, pracować i wychowywać dzieci.
Właśnie minęło 20 lat od momentu, kiedy Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. Jest to doskonały czas, aby zatrzymać się na chwilę i zwrócić uwagę na zmieniającą się politykę tej wspólnoty. Mimo, że 21 lat temu nie uczestniczyłam w referendum dotyczącym przystąpienia Polski do UE z powodu mojego młodego wieku, pamiętam, na czym my, Polacy, się opieraliśmy i czego oczekiwaliśmy: swobody handlu, przepływu towarów, usług i kapitału, a także możliwości swobodnego podróżowania i podejmowania pracy.
Nikt wówczas nie pytał nas, czy chcemy przekazywać kompetencje Brukseli. Czy zgadzamy się na to, aby urzędnicy unijni narzucali nam remonty budynków, zakazywali stosowania źródeł ciepła takich jak gaz czy węgiel, czy też nakazywali montaż paneli fotowoltaicznych. Nie pytano o ograniczenia w rolnictwie, o ETS, ETS2 czyli opłatę od emisji dwutlenku węgla czy o wprowadzanie innych unijnych podatków. Nie zapytano nas, czy chcemy zakazu wjazdu do miast dla starszych pojazdów, opłat za posiadanie auta spalinowego czy zakazu produkcji takich samochodów. Nie zapytano także, czy chcemy obowiązkowego przyjmowania imigrantów z krajów obcych nam kulturowo.
A jednak to wszystko Unia Europejska narzuca nam w życiu codziennym! A to wszystko stało się możliwe dzięki bezmyślnym decyzjom eurodeputowanych.
Kompetencje Unii Europejskiej stale się poszerzają kosztem suwerenności Polski, a na to zezwalają zarówno europarlamentarzyści z ramienia PiS, PO, Lewicy i PSL, jak i nasz Polski Rząd!
Nie ma na to mojej zgody, dlatego ja i Konfederacja idziemy do Parlamentu Europejskiego, żeby zatrzymać to szaleństwo: Europejski Zielony Ład, Pakiet Fit for 55, Pakt Migracyjny, przymusowe remonty budynków, podatki od aut spalinowych. Wyrzućmy to wszystko do kosza i skończmy z tym wariactwem!
Jedynie Konfederacja jest gwarantem – pokazujemy w Polskim Sejmie, że politykę można prowadzić inaczej, mądrzej, w interesie Polski i Polaków, i również pokażemy to w Brukseli. Dlatego 9 czerwca zachęcam do głosowania na Konfederację!